Kuchnia parafialna

Jak to zostało nadmienione w jednym z komentarzy, chwilowo zajmujemy się obsługą kulinarną spotkań parafialnych w ramach programu Alpha. Sam program w założeniu ma na celu samouświadomienie sobie miejsca jednostki w życiu, a więc krótka prelekcja wideo, a potem dyskusja w temacie poruszanym w audycji. Nihil novi.  Ale ważne jest, że grupa sąsiedzka się spotyka i poznaje.

Obydwoje z moją Ślubną mamy tu swoja prywatną misję. Usiłujemy mianowicie zaprezentować miejscowym polską kuchnię dnia codziennego. Nie tam żadne pierogi (ruski wynalazek), ani „Kapoosta with Koowbassa”, ani placki kartoflanne, które zresztą pod nazwą blintzes zawłaszczyła sobie tutejsza społeczność mieniąca się Żydami, ale to, co za naszych czasów powszechnie jadało się po domach.

Trzy pierwsze ekscesy już opisaliśmy w komentarzu, o którym była mowa na wstępie. Czwartego i piątego razu nie było.  Natomiast miał już miejsce szósty raz. A jak to było, opowiem.

Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Fantazje kulinarne | 13 Komentarzy

Zupa ogórkowa

No własnie, powiada Wielki Świat, tylko Polacy mogą wpaść na pomysł robienia zupy z zepsutych ogórków. Tyle, że Wielki Świat mówi tak dopóty, dopóki nie spróbuje tego wyrobu. My wiemy swoje. Słowianie od zawsze kisili wszystko, co się tylko nadawało do kiszenia, dlatego przednówek nie był dla nich tak wyniszczający, jak dla innych nacji. I ta rasa wyrosła na ludzi mocnych ciałem i duchem, co właśnie w dzisiejszych czasach ów Wielki Świat usiłuje obrócić wniwecz wszystkimi sposobami, jakie tylko wymyśli.

Toteż my, obiekt niechęci Wielkiego Świata nie przejmujmy się jazgotem, któy nas otacza i róbmy swoje.

Ugotujmy sobie zupę ogórkową, danie charakterystyczne i wyjątkowe tylko dla nas, podobnie jak żurek, czy zalewajka.

Czytaj dalej

Opublikowano Fantazje kulinarne | 7 Komentarzy

Krótka historyjka obrazkowa pod tytułem Tłusty Czwartek.

Opublikowano Fantazje kulinarne | 8 Komentarzy

Naleśniki z serem…

Zacznijmy od pieca.

Zebrało nam się trochę mleka lekko przeterminowanego. Trzeba zatem było narobić twarogu. Mieliśmy zacny zakwas, przypadkowo wyhodowany z mleka trochę niedopasteryzowanego. Jak się robi twarożek, pisaliśmy już kilka lat temu. Wyszło tego z półtora kilo. Ślubna spróbowała i powiada, nie ma co, trzeba zrobić naleśniki. Ze serem.  Na słodko.      (a zdjęcie z Sieci)

Nie przepadam za słodkimi nalesnikami podanymi jako główne danie. Ale wola Żony to moja powinność. Trzeba brać się za robotę.

Czytaj dalej

Opublikowano Fantazje kulinarne | 8 Komentarzy

Kurczak z orzechami

Orzechy wszelkiego kalibru i autoramentu to prawdziwa bomba odżywcza, niestety, również kaloryczna. Wyjaśniamy, że mówimy tu o orzechach powszechnie uważanych za jadalne, do których nie zaliczamy orzeszków np. koli, za to mak jak najbardziej. Zatem nie używać ich jako przegryzkę do piwa (bardzo, ale to bardzo pasuje), albowiem można zatracić umiar zarówno w jednym, jak i w drugim. Nasza cywilizacja zresztą bardzo skutecznie zarżnęła naturalne walory orzechów, równocześnie znacznie podwyższając ich kaloryczność.  Smaży się je mianowicie w lepkich syropach z dodatkiem tłuszczów, a żeby produkt w ogóle przeszedł przez przełyk, posypuje się je grubo solą i pakuje w bajecznie kolorowe torebeczki. Rozdaje się to samolocie, ale ostrzegamy przed spożywaniem, jako iż w ciasnych pokładowych toaletach nie ma pasów bezpieczeństwa, a turbulencje przychodzą bez ostrzeżenia…

Czytaj dalej

Opublikowano Fantazje kulinarne | 5 Komentarzy

Polish traditional dish – beef tripe

Flaaaaki gorące…

This phrase reflects literally a call of the fast food peddler at the Warsaw market, now unfortunately nonexistant.

Believe me, although physically I am now several thousand miles away, my spirit for all the times resides in Warsaw, the City where I was born and raised.  Evidently, it must be some kind of a mysterious place; no one can be neutral toward Warsaw.  You must either hate it or become crazy about this town that has a soul.  Every stone, every brick, every square meter of sidewalk has a story to tell on its own.  Every street intersection has a history; every piece of lawn hides its own secret.  Torches, candles, crosses remind us of
those Times when hundreds of thousand people gathered together and became our Heroes…

Czytaj dalej

Opublikowano Fantazje kulinarne | 2 Komentarze

Jeszcze jeden wpis na Dzień Indyka

Wiele, wiele lat temu, na łamach Polish Suburban News ukazał się poniższy felieton, który dziś wygrzebany z lamusa, zamieszczamy z niewielkimi poprawkami i uwagami, a przeznaczona dla Polonusów zasiedziałych i tych drugiej generacji. Ot, taka mała ciekawostka.

Dla tych w  naszym pięknym Starym Kraju, którzy chcieliby pokusić się na odtworzenie któregoś z dań, podajemy kilka zasadniczych przeliczników kuchennych jednostek.

1 galon to ok. 3,75 litra. 1 funt + 454 gramy. 1 uncja, ok. 30 g, a płynna uncja tyle samo ml. Przeliczniki temperatury zostały podane w tekście.

A oto treść:

Czytaj dalej

Opublikowano Fantazje kulinarne | 2 Komentarze